W sobotę dowiedziałam się, że teść mojej kuzynki spadł ze schodów i znajduje się obecnie w śpiączce. Siostra z mężem znajdują się teraz w podróży poślubnej, ponieważ wesele było tydzień temu. Rokowania nie są za ciekawe. Młodzi teraz wracają do domu. Wiadomo, nic nie mogą zrobić, ale trzeba być przy ukochanych. Takie to właśnie ulotne jest życie. W jednej chwili schodzisz po schodach, aby zajrzeć do pieca i nagle BUUUMMMM!!!! Taka zwykła czynność, którą się wykonuje stale jak picie herbaty. Nie wiadomo co komu jest pisane. W związku z tym wydarzeniem postanowiłam cały dany nam weekend spędzić razem!!! Dużo spacerów, śmiechów i wygłupów z moimi kochanymi chłopakami :) Dziękuję Bogu każdego dnia za nich. Pamiętajcie Kochani, czasem warto zwolnić, odpocząć i zastanowić się co tak na prawdę w życiu jest ważne. Czasu niestety się nie cofnie. Pozostają tylko wspomnienia i zdjęcia :) Teraz bez telefonu nigdzie nie wychodzę. A takie są tego efekty :).
Buddy jest z nami :)
Kaczuchy:)
Tulu-lulu z mamą.
"Mami, ale o co Ci chodzi?" :)
Mój nowy ukochany kubek <3
Kolacyjka z mężem .
Z chrzestnym.
Z Alfikiem na spacerku :)
Razem :)
Pozdrawiam serdecznie :)
OMW




















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz