W ostatnim czasie powstało dużo Box-ów, czyli pudełeczek z kosmetykami. Zapewne każda z nas miała styczność z Shiny Box czy też z beGlossy. Każda zawartość pudełka to tajemnica. Niby fajnie, ale ile można dostawać np. środki pielęgnacyjne do włosów? Zwyczaj ten zrywa nowe pudło, które wydaje od tego miesiąca Joy. Koszt to 49 zł z przesyłką.
Oto mój box.
6 kosmetyków z góry są narzucone. 3 kolejne wybieramy my sami.Narzucone:
- Żel pod prysznic Original Source - Nierutynowy, nietuzinkowy, niesztampowy i nieszablonowy! Kokosowy żel pod prysznic Original Source Coconut to tropikalne wakacje dla każdej skóry.
- Maseczka Bielenda - jeszcze nie sprawdzałam działania.
- Luksusowy krem-serum do rąk Eveline - R-E-W-E-L-A-C-J-A !!!Musicie sami wypróbować.
- Błyszczyk do ust Bella - gdybym miała wybierać, to by nie trafił do mnie z prostej przyczyny - mam stanowczo za dużo pomadek/błyszczyków, ale ten jest MEGA!!! Tak długo się utrzymuje na ustach, że gdybym nie wypróbowała na sobie nigdy bym nie uwierzyła!!! I nareszcie nie mam śladów na szklance!!!
- Wazelina - poręczne pudełko.
- Pasta Signal - pasta jak pasta :)
- Maseczka do twarzy Apis - nic nie mogę powiedzieć, nie była jeszcze w użyciu :)
- Olejek rozświetlający do ciała i twarzy Pat&Rub - prezentuj się ciekawie.
- Mini świeczka z kieliszkiem Yankee Candle - uwielbiam te świeczki także cieszę się, że mam świąteczną edycję.
Ciekawa jestem kolejnego pudełka. Jak za 49 zł to jestem bardzo zadowolona. Wielki plus dla kremu do rąk i błyszczyk.
A Wy też kupujecie te pudełka? Odpowiada Wam jakoś do ceny?
Pozdrawiam
OMW







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz