Postanowiłam każdy miesiąc podsumować postem.
Zaczynamy :)
Na wstępie piosenka, która zawróciła mi w głowie w lipcu.
Wraz z pierwszym lipcem moje ciałko łapało turecką opaleniznę :)
Zaraz po urlopie czekało mnie wesele.
Niedługo odpowiedni post:)
Niestety zawsze obok przyjemnych spraw pojawia się jakieś nieciekawe zdarzenie. Mój ukochany piesek Oskar został pogryziony przez innego psa. Bez weterynarza się nie obeszło ;/
<3
A później wyprzedaże
Spacery z mężem
Wyjazd do Capitolu na pewną sztukę
Zabawa z Tedzią
Coś dla ciała
Pozdrawiam gorąco i życzę przyjemnej niedzieli
OMW


























WIdać że to był udany miesiąc poza sytuacja z psinką :( bardzo mi przykro :*
OdpowiedzUsuńOskar zdecydowanie powrócił już do zdrowia:) Nadrabia zaległości w jedzeniu .
UsuńPozdrawiam serdecznie
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuń