sobota, 3 sierpnia 2013

84. Sale part 2.

Niedawno pokazałam Wam moje ostatnie zdobycze na wyprzedażach. Dzisiaj dla odmiany przedstawiam rzeczy z pierwszych dni SALE!!!, kiedy można przebierać w rozmiarówkach i zakupić to, co było upatrzone. Od czasu kiedy już nie mieszkam w Warszawie do zakupów podchodzę bardziej z rozmysłem. Na początku "sezonu wyprzedażowego" zakupuje to, co mi wpadło wcześniej w oko i jest mi niezbędny (czyli wszystko:), by zakończyć tym co można już kupić za grosze i cieszyć się z tego jak małe dziecko. Teoria teorią, a  w praktyce zupełnie inaczej. To na co czekałam zostało już sprzedane bądź brakowało numeracji. Można planować, ech...

Buty zakupione pod wpływem impulsu. Po mimo, że mama stale twierdzi, że przesadzam z ilością butów  w tym przypadku zgodziła się ze mną, że są śliczne. Plus za wygodę. 
 Kostiumów nigdy nie jest za mało w szafie. Zielone spodnie? Czemu nie. Pierwszy raz zakupiłam w tym odcieniu i jest zadowolona.
 Artykuły dekoracyjne do domu w niskiej cenie? I like it:)
 Książki zakupione na potrzeby wakacji
 Kolejna para kolczyków. Za niewielkie pieniądze.
 Zestaw urodzinowy od Sephory zawsze mile widziany
Pandora za mną chodziła i w końcu do mnie trafiła.



Pozdrawiam
OMW

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz