Kiedyś nie byłam przekonana do złota. Przekonałam się do niego dopiero
kiedy otrzymałam pierścionek zaręczynowy. Wtedy doszłam do wniosku, że do
złota i oświadczyn należy dorosnąć ... bynajmniej w moim przypadku.
Zawsze byłam godna podziwu dla koleżanek, które nosiły złoto. Czemu? Może
dlatego, że to dodawało wg mnie lat. Ja zawsze wolałam srebro.Nie było takie
zobowiązujące, jednak czas wszystko zmienia. Od czasu zaręczyn minęło
ponad 2 lata, a ja złotem się nie znudziłam. Wręcz przeciwnie - zaczęłam
dostrzegać jego zalety. Jak widać na załączonym chętnie teraz dodaję
złoto do moich kreacji, nawet do zwykłego granatowego sweterka. Granat z
kolei lubię łączyć z czerwienią/maliną.
Złoto+ granat +
malina = kolorystyka idealna na jesienny spacer
Pozdrawiam
OMW









Brak komentarzy:
Prześlij komentarz