Jej, aż się wierzyć nie chce, że to JUŻ 2015. Pamiętam przełom 1999/2000, a tu już minęło 15 lat. Oczywiście wiele się zmieniło, ale dzisiaj nie o tym :). Rok 2014 był bardzo dla mnie istotny ze względu na małego człowieczka, który nie daje mi spać w nocy. Rekompensuje mi za to wszystko jego uśmiech i jego piękne, wielkie oczy, które ma po mnie ( chyba tylko to). Tegoroczne Święta były naszymi pierwszymi wspólnymi Świętami. W Wigilie dodatkowo Kubuś skończył pół roczku. Nie wiem czy pamiętacie, ale Kubi urodził się w moje urodziny, więc ja też obchodziłam połowę swoich urodzin (chyba do śmiechu mi nie jest, bo 30-ka co raz to bliżej). Chciałam się w Wami podzielić naszymi pierwszymi zdjęciami. Kocham tego małego człowieczka!!!!
Małe przygotowanie do świąt.
Wyszykowani, a zaraz czas na Wigilię... aż 2 razy...dziadkowie czekają.
Z tatusiem. Moi ukochani <3
Coś go ostatnio ciągnie do butli. Wasze smyki tez tak mają?
Moi rodzice mnie w tym roku zaskoczyli. Jeszcze takiego drzewka nie mieli. Ubaw będę mieć po kres mych dni :D
Mama dumna ze swego synka zrobiła mu mała sesję. Kura La Millou.
Może jakieś tany tany? :)
I atak na kurę...
Wizyta u teściów, czyli "wyginam śmiało ciało"...
Te zabawy z tatą...
Nasza skromna trójka :)
Dzień drugi.
Mój mały Siergiej <3
Z dziadkiem :)
Uwielbiam to zdjęcie <3
Atak na ciocię...
Sylwester czas zacząć. Wytrzymałem do 23.
Tak nam minęły Święta, czyli szybko i bardzo rodzinnie.
Mam nadzieje, że u Was również tak było.
Pozdrawiam serdecznie
OMW &Jacob





















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz