Dzisiejszy post jest podsumowaniem tegorocznego sezonu weselnego. Miałam zaszczyt brać udział w 8 weselach (tak, tak, nie pomyliłam się). Było już to chwilami nużące, zwłaszcza kiedy miałam miałam wesele dzień po dniu i to na tygodniu (czwartek, piątek), nie wspominając o tym, że poprzedzające te wesela miałam jeszcze w sobotę. Było ciężko, ale dałam radę :) Poznałam wielu fantastycznych ludzi i nabawiałam się kilku odcisków, ale co tam. Żyje się raz.
Poniższa piosenka towarzyszyła mi w trakcie ostatniego, sobotniego wesela. Och działo się:)
Tak zakończyłam sezon weselny w niedzielę.

Pozdrawiam gorąco
OMW















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz