Każdy ślub i wesele jest inny. Wszystko zależy od Młodych i od ich fantazji. W miniony czwartek miałam okazję uczestniczyć w takim wydarzeniu. Państwo Młodzi mieli życzenie, aby wesele było po namiotem. Początkowo nie mogłam sobie tego wyobrazić, jednak efekt był zaskakujący. Na tę okazję założyłam koronkową sukienkę, którą zakupiłam na Asosie. Każda sukienka u mnie zapunktuje, jeżeli ma odkryte plecy. Lubię i już :) Kolorystyka biało-czarna idealnie wkomponowałam się z czerwonym dywanem i pałacem, który wzbudzał zainteresowanie przybyłych.
Zdjęcie z wójkiem zawsze mile widziane :)
Tak wygląda pałac w Chojnacie. Ma swój urok.
Takie atrakcje czekały na gości.
Muffinki zamiast tortu od Lola's Cupcakes
Namiot za dnia ...
i nocą.
Na sali znajdowały się dwa żyrandole. Nocą zmieniały kolor.
Sukienka - Asos
Buty- Aldo
Kopertówka - Parfois
Biżuteria - M. Kors, Accessorize, Zielony Kot
Pozdrawiam
OMW





























Brak komentarzy:
Prześlij komentarz